sobota, 28 lutego 2015

Oj, pozmieniało się.
Ja robię za psychologa Karmelka. W dodatku jestem psychologiem, który sam ma psychologa.
Mam nowego szczura! I jedną pożegnałam. Długo płakałam. Zawsze się przywiązuje.
Mam wiecznego doła. Mogłabym rzec, że boli mnie dusza.
Zastanawiam się nad założeniem bloga, z krótkimi tekstami, pseudo-opowiadaniami. Ni wiem, jak to nazwać.
Totalnie olewam naukę, chociaż powinnam wziąć się za nią.
Mam przybranego brata i przybraną siostrę. Tak jakby. Z tym, że nie jesteśmy ani trochę spokrewnieni.
Karmelek ma dość życia. Myślę, nad odłożeniem kasy i ucieknięciem w Bieszczady z nią i Śmierciem.
Właśnie! Poznałam w internetach Pućka, którą bardzo kc i Śmierć, która jest epicka. Obie są supi.
Powiedziałam o czymś pseudosiotrze i teraz pilnuje mnie jak oka w głowie.
K nadal nie wie, o co mi chodzi, chociaż mówiłam mu o tym kilka razy. Nadal nie wie też, dlaczego myślę o sobie tak, a nie inaczej.
Dotarło do mnie, że życie ssie.
Chcę już mieszkać sama.
Albo nie, teraz chcę już technikum. W technikum będę chciała mieszkać sama.
Zdaję sobie sprawę, że ten tekst nie mówi za dużo o mojej osobie.
Cóż... zdarza się.

piątek, 20 lutego 2015

Dawno...

Ostatni post był tak straaaasznie dawnoo ;-; trochu się u nas zmieniło :3
No wiecie, niby takie pierdoły, a jednak coś. No ale takie życie. W sumie to jest mi nudnooo ;-; i nie mam bladego pojęcia jak mam rozwinąć swoją aktualną wypowiedż aby była w miare zrozumiana. Damnnn ;-; Coś mi nie wyszło, więc spadam. Papatki miśki :3

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Bo trzeba się na kimś wyżyć, nie?

Przepraszam, że żyje po swojemu. Przepraszam, że mam własne zdanie. Przepraszam, że nie mogę sprostać twoim wymaganiom. Przepraszam, że nie jestem idealna. Przepraszam, że tracisz na mnie swój czas. Przepraszam, że w ogóle miałam czelność się urodzić. Byłoby lepiej, gdybym zdechła w brzuchu matki, co nie tato?